Czy założenie firmy jest proste? Oczywiście, ale pod warunkiem, że jesteś do tego dobrze przygotowany.

Na mojej drodze od do własnej firmy stanęło kilka przeszkód, których kompletnie nie przewidziałem, a które z dużą dozą prawdopodobieństwa przytrafią się również Tobie. W efekcie opóźniłem rozpoczęcie działalności o dobre 3 miesiące. Do uniknięcia moich błędów wystarczą 4 kroki – jeśli wykonasz je rzetelnie, prawdopodobnie dużo szybciej zostaniesz przedsiębiorcą

Napisz uproszczony biznesplan

Porządny biznesplan to podstawa do dobrego rozpoczęcia biznesu. Co więcej dobrze napisany biznesplan nie musi być długi i przesadnie szczegółowy, o czym boleśnie przekonałem się przy starcie swojego biznesu.

Prace nad dokumentem zacząłem bowiem pod koniec 2017, a w kwietniu, gdy zaczynałem działalność byłem w lesie. Wykonanie wszystkich analiz wbrew pozorom nie jest takie łatwe, a rozpisanie różnych wariantów i detali dotyczących komunikacji ciągnęło się przez całe wieki. W efekcie ostatecznie uznałem, że wystarczy mi solidna rozpiska, dzięki której będę wiedział, co, komu i za ile sprzedaję. Strategia uproszczonego biznesplanu się opłaciła i dziś spokojnie rozwijam firmę. Co więcej warianty, które wcześniej rozpisywałem były totalnie oderwane od rzeczywistości i dziś działam znacznie swobodniej (i efektywniej) niż zaplanowałem.

W tym kontekście bardzo ważna jest także motywacja – otwarcie biznesu i konieczność opłacenia składek ZUS motywuje bardziej do działania niż wielomiesięczne planowanie. Bez dużych oszczędności przepalenie nawet 500zł na składki działa na psychikę, dlatego motywacja do pracy rośnie.

Nadrób wszystkie zaległości

W momencie, w którym wystartowałem z firmą, miałem ambitne plany rozwijania drugiego bloga, a ponadto miałem drobne zaległości z pomniejszymi prywatnymi projektami. Od tego momentu praktycznie w ogóle nie znalazłem czasu na ruszenie z tematami, a ten wpis jest pierwszym od 3 miesięcy. Tak właśnie wygląda praca na swoim – jeśli masz zaległości to prawdopodobnie już ich nie nadrobisz, bo w pierwszych miesiącach nie będzie na nie czasu.

Jeśli chcesz ruszyć z własnym biznesem, a masz jakiekolwiek zaległe sprawy, koniecznie załatw je przed rejestracją firmy. W ten sposób nie tylko zaczniesz z „czystym kontem”, ale zwiększysz skupienie na swojej działalności i pozbędziesz się wyrzutów sumienia, nie mówiąc o bardziej przyziemnych problemach.

Przekop się przez dokumenty i znajdź akt notarialny mieszkania

Pewnie dla Twojego księgowego ten punkt nie będzie zaskakujący, ale totalnie mnie zamurowało, gdy w urzędzie skarbowym kazali mi przynieść akt notarialny. Okazało się bowiem, że urzędy dokładnie weryfikują nowo zarejestrowanych VAT-owców, a jednym z elementów jest sprawdzenie prawa do lokalu.

Wiadomo – ze skarbówką nie warto się kłócić, zwłaszcza gdy sprawa jest tak błaha, ale zaskoczenie było nie małe. Nie wystarczy bowiem być zameldowanym, lub przedstawić przydział ze spółdzielni do mieszkania. Jeśli nie jesteś właścicielem (tak jak w moim przypadku – mieszkam z rodzicami i to oni są właścicielami), musisz przedstawić umowę użyczenia/najmu i akt notarialny lokalu.

Usiądź wygodnie w fotelu i przygotuj się na formalności

Jeśli przebrnąłeś przez powyższe punkty, jesteś na dobrej drodze do założenia własnej firmy. Teraz czas usiąść wygodnie w fotelu, bo czeka Cię przeprawa przez formularz CEIDG-1. Co prawda samo wypełnianie danych nie powinno być uciążliwe, ale system lubi się wieszać. Ponadto przed wypełnieniem formularza musisz dokładnie wiedzieć jakie PKD chcesz wpisać oraz co zaznaczyć w polu z dołączaniem deklaracji ZUS.

Wypełnienie formularza podobno zajmuje około kwadransa – mnie zajęło 3 kwadranse, choć wszystko 3 razy sprawdzałem. VAT-R to kolejne 15 minut, a następnie trzeba odbyć 3 wizyty w urzędach (urząd miasta i 2 razy w urząd skarbowy). Po przejściu tego procesu stajesz się pełnoprawnym przedsiębiorcom i możesz zacząć działać.

Później już będzie z górki

Po 5 wizycie w US (w tym 3 wizyty w związku z  VAT) w ciągu miesiąca czułem się już totalnie zrezygnowany, ale Pani w dziale VAT-u powiedziała, że później będzie z górki.

Póki co muszę przyznać jej rację.  Formalności i przygotowania są dużo gorsze od bieżące działalności. Wystarczy mieć pod ręką solidny program do księgowości, dobry szablon oferty dla klienta, konkretny produkt i dużo zapału. Z takim zestawem zarówno kwestie dokumentacji, jak i prowadzenia działalności zarobkowej nie powinny stanowić problemu. A przynajmniej taką mam nadzieję :).

A Ty masz za sobą jakieś przygody związane z prowadzeniem firmy? Jeśli tak, koniecznie podziel się nimi poniżej.