Kilkanaście dni temu na blogu Mateusza Kiszło przeczytałem artykuł dotyczący uzyskania dotacji z Urzędu Pracy. Mateusz, wraz ze swoim gościem, Michałem Barczakiem podeszli do tematu dość entuzjastycznie – w końcu to „darmowe i dość bezpieczne pieniądze”.

Jak wiecie jestem bardzo ostrożnym człowiekiem, być może zbyt ostrożnym i dlatego musiałem odnieść się krytycznie, nie tyle do tekstu, co do pomysłu wzięcia dotacji. Dlatego dziś wyjaśnię dlaczego trzeba się trzy razy zastanowić przed wzięciem dotacji z UP?

Czym jest dotacja z Urzędu Pracy?

Pieniądze z Urzędu Pracy na rozpoczęcie działalności gospodarczej to jednorazowa dotacja, którą można otrzymać na otwarcie firmy. Do wzięcia jest około 20 tysięcy złotych, które można rozdysponować na zakup niezbędnego sprzętu i usług oraz przeznaczyć na działania marketingowe (20% przyznanej dotacji). Brzmi zachęcająco, prawda?

Z racji, że dotacja z UP to pieniądz publiczny, żeby go dostać trzeba spełnić szereg warunków.

Jak zdobyć dotację z Urzędu Pracy na rozpoczęcie działalności?

Warunki przyznania dotacji z Urzędu Pracy podzielę na dwie kategorie. Po pierwsze warunki, które musisz spełnić, żeby ubiegać się o dotację:

  • Musisz posiadać status bezrobotnego
  • Nie możesz być studentem dziennym
  • Nie możesz prowadzić firmy w ciągu 12 miesięcy przed wystąpieniem o dotację
  • Nie możesz odmówić stażu lub praktyki zawodowej w ciągu 12 miesięcy przed wystąpieniem o dotację
  • Nie możesz mieć na koncie przestępstw gospodarczych
  • Nie możesz mieć na koncie innej dotacji lub pożyczki na rozpoczęcie działalności
  • Musisz mieć dwóch poręczycieli

Jak widzisz już na tym etapie jest spory odsiew. Jeśli jesteś studentem, jak połowa moich czytelników, nie masz czego szukać w Urzędzie Pracy. W praktyce powinieneś być bezrobotnym, który przez 3 miesiące nie może znaleźć pracy, a nawet jeśli masz coś w sobie z rekina biznesu – musisz to zakopać na cały kwartał.

Słowem niezbyt ciekawa perspektywa…

Załóżmy jednak, że spełniasz wszystkie warunki i możesz wystąpić o dotację. Teraz czas na kolejną przeprawę:

  • Najpierw szkolenie z pisania biznesplanu – szczerze mówiąc nie byłem na takim szkoleniu organizowanym przez UP, ale dla osób, które nigdy wcześniej tego nie robiły z pewnością zbawienne.
  • Teraz czas na dokumenty, w tym rachunek przepływów pieniężnych na 12 miesięcy do przodu. Prawdopodobnie to najcięższy etap w całym procesie – z pewnością bardzo czasochłonny. Na tym etapie musisz przewidzieć swoje wszystkie przychody i wydatki na najbliższy rok, a przy tym wstrzelić się w urzędnicze widełki. Przeszacujesz – pomysł zostanie odrzucony jako nierealny. Wyjdzie zbyt mały dochód – nikt nie będzie wspierał nierentownego biznesu.
  • Jeśli masz już środki na koncie – czas wziąć się do roboty. Musisz utrzymać firmę na rynku przez minimum 12 miesięcy. W przeciwnym wypadku musisz zwrócić otrzymaną dotację.
  • Szczególnie ważny jest ostatni punkt, zwłaszcza, że…

Co trzecia firma upada w pierwszym roku działalności

Dwóch lat nie przetrwa ponad połowa. Nie brzmi to zbyt zachęcająco, zwłaszcza, że dotacja jest zobowiązaniem. Fakt – ryzyko, że UP słaby projekt jest mniejsze niż 1/3, ale mimo wszystko ryzyko jest i nie można go pominąć. W prawdzie są też poręczyciele i można utrzymać firmę sztucznie, ale w najczarniejszym scenariuszu naciąganie znajomych czy rodziny na płacenie za nas ZUSu nie jest niczym chlubnym.

Do tego trzeba dołożyć fakt, że wiele biznesów nie zarabia na siebie przez wiele miesięcy. Zanim przyjdą zyski pojawiają się niemałe koszty, na które trzeba być przygotowanym.

Firma przez rok na dobre i na złe

Jeśli trafisz w złą branżę, przyjdzie kryzys, wejdzie nowa technologia – masz problem. Gdyby tego było mało, decydując się na dotację z Urzędu Pracy nie możesz podjąć zatrudnienia w ciągu tych 12 miesięcy. Żegnaj ucieczko na „bezpieczny etat” (coś takiego nie istnieje).

Na szczęście w wielu przypadkach możliwe jest tzw. samozatrudnienie i wystawianie faktur pracodawcy, ale mimo wszystko nie zawsze można to zastosować.

Dla kogo jest ta dotacja?

Zadaję sobie to pytanie od pewnego czasu i póki co dochodzę do takich wniosków:

  • Dla ambitnych studentów? Nie – zasady przyznawania dotacji zabraniają.
  • Dla osób chcących zamienić etat na własną działalność – niby tak, a jednak nie do końca. Posiadanie statusu bezrobotnego przez 3 miesiące jest wymogiem absurdalnym
  • Dla ludzi mających na utrzymaniu rodzinę – cholernie duże ryzyko. Nie zaryzykowałbym zobowiązania płacenia ponad 450zł ZUS i braku możliwości zatrudniania, wiedząc że dzieci będą potrzebować nowych ubrań i książek. Zdecydowanie szukałbym pracy.
  • Dla trwale bezrobotnych? – nie jestem przekonany. Znalezienie pracy trwa, ale w końcu pojawiają się jakieś oferty. Jeśli ktoś przez lata nie może znaleźć sobie miejsca to prawdopodobnie nie podoła z prowadzeniem firmy.

Pozostają zatem dwie grupy:

  • Młodzi, przedsiębiorczy, z ciekawym pomysłem i zabezpieczeniem na wypadek niepowodzenia – tacy, którzy bez trudu poradzą sobie bez dotacji.
  • Żony bogatych mężów, albo mężowie bogatych żon – osoby, które nie muszą martwić się o swój status materialny, a poszukują sobie zajęcia i przy okazji chcą wyciągnąć trochę kasy z budżetu.

Być może o kimś zapominam, być może przesadzam – nie wiem. Odnoszę jedna wrażenie, że tych pierwszych jest naprawdę niewiele, a Ci drudzy dotacji nadużywają.

Dotacja z PUP – wady i zalety

Chociaż w poprzednich akapitach pokazałem ciemne strony dotacji na rozpoczęcie działalności to nie krytykuję jej. Wręcz przeciwnie – jeśli masz ciekawy pomysł i jesteś gotowy na prowadzenie firmy dotacja może być świetnym pomysłem. Zwracam jedynie uwagę, że nieprzemyślana decyzja może nieść za sobą poważne konsekwencje.

W tabeli niżej przedstawiam wady i zalety dotacji z UP:

Dotacja z PUP - wady i zalety

Alternatywa dla dotacji z PUP

Jeśli, którykolwiek z wymogów dotacji z PUP jest dla Ciebie nie do przeskoczenia – możesz ubiegać się o alternatywną dotację. Te najczęściej oferuje Unia Europejska, w różnych programach zależnie od przeznaczenia. Ponadto niektóre dotacje z UE obejmują świadczenia pozwalające pokryć składki ZUS, a co najważniejsze pozwalają na ubieganie się o dofinansowanie studentom dziennym!

Jest jednak jeden haczyk – droga do uzyskania dotacji z UE jest znacznie bardziej zawiła i naszpikowana biurokracją.

Okazja Miesiąca - 400zł do biedronki z Kartą Simplicity

W tej ramce co jakiś czas znajdziesz nową, ciekawą promocję bankową. Tym razem jest to karta kredytowa Simplicity w CitiBanku. Promocja umożliwia zgarnięcie bonu o wartości 400zł do biedronki, w zamian za spełnienie warunków

Podstawowymi warunkami promocji są:

  • Wyrobienie karty i dokonanie 5 transakcji miesięcznie w ciągu 2 pierwszych miesięcy (łącznie 10 transakcji)
  • Zgoda na przetwarzanie danych w celach marketingowych

Szczegóły promocji dostępne są na stronie banku. 

  • Sprawdź ofertę
  • Brać czy nie brać?

    O to jest pytanie, na które właściwie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Przedstawiłem Ci moje zastrzeżenia, ale decyzja należy do Ciebie. Proszę Cię jedynie o rozwagę – podjąć zobowiązanie jest łatwo – wypełnić je znacznie ciężej.

    Na koniec mam do Ciebie jeszcze jedną prośbę – jeśli masz jakieś doświadczenia dotyczące dotacji z Urzędu Pracy – pisz w komentarzach. Na pewno wielu czytelników na tym skorzysta 🙂

    Link do wpisu Mateusza