Utarło się, że gdy świeżo upieczony absolwent kończy studia i wchodzi na rynek pracy ma potężny problem, ponieważ poza wykształceniem firmy wymagają również doświadczenie. Z pozoru to bariera nie do przeskoczenia – studia dzienne ograniczają możliwości podjęcia pracy, a przecież CV nie powinno być puste.

Na szczęście poza pracą zawodową do CV można wpisać wiele innych aktywności, a o tym jak zrobić to mądrze przeczytasz w moim dzisiejszym tekście.

18 lat, studia doktoranckie, 10 lat doświadczenia w branży

To oczywiście mocno przejaskrawiony opis, ale wiele osób narzeka na zbyt wysokie wymagania pracodawców. Rzeczywiście w wielu ofertach warunki jakie musi spełniać kandydat są jasno określone, a wielu młodym ludziom wydaje się, że są one nie do spełnienia. To błędne myślenie, a pracodawcy wcale nie mają aż tak wysokich wymagań.

Musisz jednak sobie uświadomić, że nie każda praca jest dla Ciebie – są mniej i bardziej wymagające stanowiska i to, że skończyłeś studia (nawet z wyróżnieniem) nie czyni Cię doświadczonym ekspertem. Studia mają na celu przygotowanie ogólne – wpojenie podstaw, które pozwolą Ci szybko przystosować się do podstawowych stanowisk pracy w Twojej branży. Mierzysz wyżej? Świetnie – zdobądź doświadczenie i pokaż szefowi, że jesteś gotowy na awans!

Taka jest niestety bolesna prawda. Jeśli chcesz coś osiągnąć, trzeba na to czasu – nie każdy może być, nie przymierzając, Misiewiczem 🙂

Zerowe doświadczenie? Wcale nie!

Gdy piszesz CV nie warto ściemniać, ale warto podkreślić atuty jakie posiadasz. Pomimo, że nie rodzimy się z 10 letnim doświadczeniem w zawodzie, pewne umiejętności niezbędne w pracy możemy nabyć na wiele różnych sposobów. A co ja mógłbym napisać w swoim CV? Wiele rzeczy – doświadczenie w zarządzaniu organizacjami, planowanie i organizowanie eventów czy nawet doświadczenie w rekrutacji. Oczywiście to wszystko bez doświadczenia stricte zawodowego!

Gdzie nabyłem te umiejętności? Podczas działalności społecznej i wolontariatu (celowo rozróżniam te pojęcia, ale o tym kiedy indziej). Nie będę Cię teraz zanudzał moją historią, ale pokażę Ci kilka sposobów na zdobycie cennego i przede wszystkim realnego doświadczenia nie tylko do CV, ale również przydatnego w codziennym życiu.

Wolontariat ma różne odcienie

Słowo wolontariusz nierzadko kojarzy nam się z nastolatkiem z puszką kwestującym na rzecz potrzebujących. Tymczasem wolontariat może przyjmować różne formy. Organizacje non profit organizują wiele wydarzeń, konferencji, a także prowadzą biura, które stale potrzebują rąk do pracy, a skromne środki nie pozwalają na zatrudnienie zbyt wielu pracowników.

To Twoja szansa! Zaangażuj się w działalność bliskiej Ci organizacji i pokaż, że masz duży potencjał, który warto wykorzystać. Oczywiście w wielu przypadkach to nie zwalnia Cię ze stania na mrozie z puszką, ale żadna praca nie hańbi, a takie „uliczne” doświadczenia też są potrzebne.

Organizacje studenckie szukają rąk do pracy

Działalność w organizacji studenckiej to też wolontariat , ale jednak trochę inny. Tutaj prawdopodobnie czeka Cię udział w wielu projektach i eventach. Doświadczenie zdobędziesz w wielu dziedzinach – w marketingu, w planowaniu, zarządzaniu i pozyskiwaniu środków. A kto wie – może pewnego dnia pokierujesz swoim własnym projektem?

Jedno jest pewne – doświadczenie zdobyte w organizacjach studenckich dobrze wygląda w CV, a według relacji znajomych ma również realną wartość dla pracodawców. Ponadto warto pamiętać, że organizacje studenckie współpracują z licznymi partnerami biznesowymi – jeśli dobrze się zakręcisz i pokażesz przedstawicielowi firmy, kto wie… Może kiedyś znajdziesz zatrudnienie po znajomości (oczywiście w pozytywnym znaczeniu)?

Uwaga: Obok organizacji studenckich są też koła naukowe – tutaj zasady są podobne, ale podobno jeszcze łatwiej o rekrutację. Niestety na dzień dzisiejszy nie wiem na ile to prawda, a na ile pobożne życzenia.

Zdobądź dobre praktyki studenckie

Praktyki studenckie często kojarzą się z parzeniem kawy. To niestety prawda – w wielu przypadkach najlepszymi przyjaciółmi praktykanta są ekspres i kserokopiarka, a o pieniądzach szef mówi jedynie na sesjach coachingowych.

Na szczęście są też porządne praktyki – dające doświadczenie i trochę grosza (choć nie są to kokosy). Problem w tym, że ciężko je zdobyć. Mimo to warto poszukać opinii, odwiedzić targi pracy dla studentów i postarać się o zdobycie dobrych praktyk studenckich. Inna sprawa jak taki wpis w CV potraktuje potencjalny szef, ale może uda Ci się zadomowić w firmie na dłużej i nie będzie konieczności rozsyłania cefałek?

Bierz udział w szkoleniach

Dopóki nie poszedłem na studia nie wiedziałem, że jest tyle darmowych lub bardzo tanich szkoleń. Z ich jakością bywa różnie, ale zdarzają się perełki. Wykorzystaj to! Jeśli już mniej więcej wiesz co chcesz w życiu robić, poszukaj szkolenia dla siebie i naucz się czegoś co warto wpisać do CV.

Ze szkoleniami jest niestety jeden problem (a przynajmniej ja go mam). Ciężko znaleźć coś interesującego. Osobiście śledzę najciekawsze oferty dzięki lajkom znajomych, ale zdaję sobie sprawę, że wiele naprawdę interesujących ofert przecieka mi przez palce.

Jeśli znasz jakiś dobry sposób żeby śledzić szkolenia – daj znać w komentarzu. Wszyscy na tym skorzystamy.

Stwórz portfolio

Ta opcja ma dość wąskie zastosowanie, ale zdecydowanie szersze niż Ci się wydaje. Portfolio mogą mieć nie tylko informatycy czy artyści. Częścią portfolio może być także przeprowadzony projekt społeczny, który sam wymyśliłeś.

Przykładowo kilka lat temu kumple namówili mnie do przeprowadzenia akcji społecznej dotyczącej nakłonienia władz miejskich do remontu boiska. Efekt? Kilka tysięcy podpisów, kilka wywiadów dla mediów (prasa, radio) i przygniatające zwycięstwo projektu po włączeniu do budżetu obywatelskiego. Czy już wiesz ile cennych doświadczeń nabyliśmy i jak je ubrać w mądre słowa do CV?

Warto być aktywnym

Każda z podanych propozycji daje olbrzymie pole do popisu – trzeba jednak być aktywnym. Organizacje charytatywne czy społeczne szukają ludzi zaangażowanych podobnie jak pracodawcy. To, że nie płacą za wykonaną pracę to osobna kwestia, ale doświadczenie zdobyte w ten sposób naprawdę się przydaje.

Zachęcam Cię do udzielania się – zdobędziesz coś więcej niż doświadczenie potrzebne do podjęcia wymarzonej pracy. Oprócz tego znajdziesz przyjaciół, kontakty biznesowe, a być może staniesz się liderem, których tak bardzo nam dziś potrzeba, a których tak bardzo nam dziś brakuje…

Okazja Miesiąca - 400zł do biedronki z Kartą Simplicity

W tej ramce co jakiś czas znajdziesz nową, ciekawą promocję bankową. Tym razem jest to karta kredytowa Simplicity w CitiBanku. Promocja umożliwia zgarnięcie bonu o wartości 400zł do biedronki, w zamian za spełnienie warunków

Podstawowymi warunkami promocji są:

  • Wyrobienie karty i dokonanie 5 transakcji miesięcznie w ciągu 2 pierwszych miesięcy (łącznie 10 transakcji)
  • Zgoda na przetwarzanie danych w celach marketingowych

Szczegóły promocji dostępne są na stronie banku. 

  • Sprawdź ofertę