Karta kredytowa to często najlepszy przyjaciel zakupoholików. Po co czekać z zakupem skoro mogę mieć to wszystko już teraz? Niestety ta przyjaźń nie jest bezinteresowna, a wielu wpędziła już w nie lada problemy. I choć wydawałoby się, że po kryzysie finansowym sprzed kilku lat banki się nieco opamiętały, to okazuje się, że kartę kredytową może mieć praktycznie każdy, nawet bezrobotny student. Ale czy karta kredytowa w rękach studenta to dobre rozwiązanie?

Kilka tygodni temu dość ostro wyraziłem się konsumpcji na kredyt i o chwilówkach, jednak karta kredytowa to trochę inny produkt. Dziś postaram się rozważyć za i przeciw posiadaniu karty kredytowej przez żaka.

Cykl artykułów „Studenckie finanse”

Jeśli już tutaj trafiłeś to zachęcam Cię do przeczytania wszystkich artykułów z tej serii. Dzięki lekturze wszystkich wpisów rozbudujesz i usystematyzujesz swoją wiedzę.

Artykuły otwierają się w nowej karcie, więc nic Cię nie ominie 😉

  1. Czy warto iść na studia? Poradnik dla maturzystów.
  2. Ile kosztują studia? Kompleksowe zestawienie na rok 2016/2017.
  3. Optymalizacja kosztów studiów. Jak ciąć podstawowe koszty bez spadku jakości życia?
  4. Jak oszczędzać na studiach?
  5. Karta kredytowa dla studenta – czy to dobry pomysł? (aktualnie czytasz ten wpis)
  6. Poduszka finansowa – dlaczego warto ją mieć już na studiach?
  7. Jak zarabiać na studiach? 5 propozycji dla studentów dziennych

Panie Łukaszu, weź Pan kartę!

W poniedziałek wybrałem się do placówki mojego banku, żeby złożyć reklamacje na zepsutą kartę debetową. Zanim udało mi się przebrnąć przez wszystkie procedury (wzór podpisów, uzupełnienie danych), niezwykle miła Pani zaproponowała mi kartę kredytową. Szczerze powiedziawszy trochę mnie zamurowało, bo przecież mam 21 lat, rozliczam się od zlecenia (a więc żadnej stałej umowy), a tu się okazało, że mogę dostać kartę kredytową – wystarczy, że oświadczę, że mam niecałe 700zł przychodu.

Jako, że trochę mi się spieszyło, a w dodatku przyszedłem… z uszkodzoną kartą (wytrzymała 2 miesiące) to jakoś nie miałem ochoty na rozmowy o karcie kredytowej. Uprzejma Pani jednak kontynuowała i za wszelką cenę chciała mi wcisnąć produkt, którego nie chcę, podsuwając ulotki, regulaminy, a także nalegając na zgodę na kontakt telefoniczny i umówienie spotkania.

Gdy wreszcie po prawie godzinie udało mi się złożyć wniosek o wydanie duplikatu karty debetowej wyszedłem i po powrocie do domu ze zdumienia sprawdziłem jakim cudem student praktycznie bez dochodu (chyba trudno o mniej wiarygodnego klienta dla banku). Faktycznie – 650zł przychodu, kredyt 500-2000zł i inne duperele.

Jak działa karta kredytowa?

O działaniu karty kredytowej napisano już chyba wszystko (m. in. Krzysiek fajnie to opisał), ale najważniejsze sprawy przypomnę jeszcze raz.

Karta kredytowa pozawala na płatności podobnie jak karta debetowa, jednak w przeciwieństwie do niej nie jest związana z gotówką na koncie, a z limitem kredytowym przyznanym przez bank. Oznacza to, że płacąc kredytówką nie ubywa Ci pieniędzy na ROR, a kurczy Ci się limit kredytowy. Limit ten przyznawany jest na 30 dni i po tym czasie się resetuje, natomiast w ciągu kolejnych 20-kilku (zależnie od karty) dni musisz spłacić – inaczej naliczane będą odsetki.

Zalety i wady karty kredytowej

Chociaż często posiadanie karty kredytowej nie stanowi dodatkowego obciążenia dla domowego budżetu (gdy limit nie przekracza przychodów) to jednak jak sama nazwa wskazuje jest to produkt kredytowy. Oznacza to że karta kredytowa jest widoczna w BIK jako zobowiązanie, a więc z jednej strony obniża zdolność kredytową. No właśnie – tylko z jednej, bo z drugiej strony terminowe spłacanie karty może być świetnym czynnikiem budującym historię kredytową, tak bardzo potrzebną młodym ludziom na drodze do własnego M. Z perspektywy studenta szczególnie kusząca wydaje się własnie ta druga strona medalu, ale czy jest to wystarczający powód by zamówić kartę?

Karta kredytowa dla studenta – kiedy warto, a kiedy nie warto z niej skorzystać?

Po trochę negatywnym wstępie być może zniechęciłem Cię do karty kredytowej, ale absolutnie nie miałem tego na celu. Karta kredytowa może być przydatnym narzędziem, ale pod pewnymi warunkami. Mianowicie chodzi tu o wysokość i regularność przychodów, perspektywę na kredyt hipoteczny i przede wszystkim samodyscyplinę. Dlaczego to takie ważne?

Regularność przychodów – tu chyba jest wszystko jasne. Bez nich nie dostaniesz akceptacji wniosku. Perspektywa na hipotekę (lub większy kredyt gotówkowy, np. na samochód) – jeśli chcesz wziąć kredyt na sensownych warunkach, potrzebujesz dobrej historii w BIK. Karta kredytowa jest dobrym elementem budującym, pod warunkiem, że masz samodyscyplinę i nie narobisz sobie problemów.

Tak więc kiedy warto wyrobić kartę kredytową?

  • Masz w perspektywie kilku najbliższych lat zamierzasz wziąć kredyt hipoteczny, kredyt na samochód lub inny większy kredyt gotówkowy.
  • Masz pewność, że jesteś w stanie spłacać kartę w terminie i wiesz jak z niej korzystać.
  • Nie jesteś zakupoholikiem 😉

Kiedy powinieneś wystrzegać się kart kredytowych?

  • Nie jesteś pewien stabilności swoich przychodów
  • Masz tendencje do wydawania więcej niż zarobisz
  • Nie panujesz nad swoimi finansami

Karta kredytowa – zło konieczne?

Zdaję sobie sprawę z tego, że mam dość konserwatywne podejście do finansów i jako przeciwnik wszelkich niepotrzebnych zobowiązań patrzę na to z przesadną ostrożnością, ale uważam, że lepiej przesadzić w tą stronę, niż później zmagać się z problemami. Dlatego tak bardzo uczulam na wszelkie oferty jakie składają Ci banki, a nie daj Boże instytucje pozabankowe bo ich celem jest przywiązanie klienta i zysk (niekoniecznie od razu).

Jeśli jednak uważasz, że przesadzam/zgadzasz się ze mną lub masz jakieś doświadczenia w tym zakresie, koniecznie podziel się nimi w komentarzu, żebyśmy wszyscy nauczyli się czegoś nowego 😉