Przed świętami Bożego Narodzenia w prezencie dałem moim czytelnikom listę najciekawszych blogów finansowych. Mam nadzieję, że prezent był udany, bowiem dzisiejszy wpis również będzie zachęcał do czytania. Tym razem będą to książki ekonomiczne, które warto przeczytać.

Serdecznie zapraszam do zapoznania się z się listą, na której znajdziesz 6 książek ekonomicznych, które zdecydowanie warto przeczytać i które w przydadzą Ci się w życiu codziennym. 

Partnerem dzisiejszego wpisu jest serwis rankinguje.pl, z pomocą którego w łatwy sposób utworzysz atrakcyjne wizualnie listy, które możesz umieścić na swojej stronie internetowej. Obecnie serwis promowany jest pod hashtagiem #zróbsobieranking.

Książki ekonomiczne, które warto przeczytać – czyli moja lista „must read”

W internecie znajduje się wiele list książek o tematyce ekonomicznej i finansowej, ale większość autorów preferuje edukację w konkretnym kierunku. Jedni wolą finanse osobiste, inni pozycje czysto ekonomiczne. Taki podział ma sens, bowiem przeciętny Kowalski nie potrzebuje zaawansowanej wiedzy z makroekonomii. Mimo to uważam, że warto zwrócić uwagę na pewne pozycje, bowiem pozwalają one na zrozumienie pewnych procesów gospodarczych mających przełożenie na naszą codzienność. O konkretnych pozycjach powiem jednak szczerzej w dalszej części artykułu, a teraz czas na zaprezentowanie listy:

Bogaty ojciec biedny ojciec – Robert Kiyosaki

Długo zastanawiałem się, która z dwóch pierwszych pozycji powinna znaleźć się na pierwszym miejscu. Doszedłem jednak do wniosku, że książka Roberta Kiyosakiego trafi do znacznie szerszego grona odbiorców jako absolutny „must read”, a ponadto jej tematyka jest znacznie bliższa każdemu z nas niż książka Hazlitta.

„Bogaty ojciec biedny ojciec” to historia dwóch ojców – statecznego Pana na etacie, który z biegiem czasu stawał się coraz biedniejszy i zabieganego przedsiębiorcy, który przez lata budując własną firmę stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Książka Roberta Kiosakiego znakomicie pokazuje różnice w podejściu do pieniądza ludzi bogatych i biednych (mentalnie) i skutki jakie to przynosi. To właśnie ta pozycja bardzo często polecana jest jako elementarz dla wszystkich tych, którzy chcą zmienić swoją sytuację finansową.

Aktualizacja: Całkiem niedawno dowiedziałem się, że Kiyosaki tak naprawdę dorobił się… na pisaniu o bogactwie. Stawia to autora w bardzo niekorzystnym świetle (trochę to taki przekręt), jednak podtrzymuję, że jest to lektura warta uwagi.

Ekonomia w jednej lekcji – Henry Hazlitt

Kolejna pozycja to „Ekonomia w jednej lekcji” Henry’ego Hazlitta. Była to moja pierwsza „poważna” książka ekonomiczna i jedna z lepszych jakie w ogóle w życiu przeczytałem. To właśnie ten amerykański dziennikarz przybliżył amerykanom założenia austriackiej szkoły ekonomii i także w tym nurcie jest jego książka. „Ekonomia w jednej lekcji” obala wiele mitów ekonomicznych forsowanych przez keynesistów i pokazuje krótkowzroczność niektórych rozwiązań stosowanych do dziś. Dzięki przystępnemu językowi i zrozumiałym przykładom jest to pozycja, którą bez problemu strawi nawet laik.

Fastlane Milionera – MJ Demarco

„Fastlane Milionera” – Jest to pozycja, której jeszcze nie skończyłem, ale już teraz zdecydowanie mogę ją polecić. Autor książki, MJ Demarco to człowiek, którego dziecięcym marzeniem było kupić sobie Lamborghini i je zrealizował. Głównym celem książki jest pokazanie, że mozolne oszczędzanie na emeryturę nie przynosi oczekiwanych efektów, bo po prostu na emeryturze będzie już zbyt późno, żeby w pełni korzystać z życia.

Jak zadbać o własne finanse – Marcin Iwuć

Pozycja numer 4 to książka Marcina Iwucia, którego chyba nikomu nie muszę przedstawiać (z resztą już to zrobiłem we wpisie o najciekawszych blogach finansowych). „Jak zadbać o własne finanse” to znakomita pozycja dla wszystkich tych, którzy dopiero raczkują w tematyce finansów osobistych, a chcą poprawić swoją sytuację poprzez uporządkowanie budżetu domowego. 10 prostych kroków, dostosowanie do polskich realiów to dokładnie to czego oczekuję od książki tego typu. Serdecznie polecam 🙂

Wolny wybór – Milton Friedman

„Wolny wybór” to jedna z najbardziej znanych książek Miltona Friedmana i kolejna, po „Ekonomii w jednej lekcji” „prawa” pozycja. Napisana łatwym językiem pozycja doskonale opisuje zagadnienia związane z rynkiem, wpływami i kontrolą państwa oraz krytykuje interwencjonizm, który zamiast naprawiać, tworzy niepotrzebne bariery ekonomiczne. Ponadto dla tych co czytać nie lubią (a są tacy, którzy czytają ten wpis? :)) w internecie dostępny jest również serial telewizyjny z udziałem samego Miltona Friedmana.

Blog – pisz kreuj, zarabiaj – Tomek Tomczyk

Teraz nadszedł czas na najbardziej kontrowersyjną pozycję na liście. Co do licha książka o prowadzeniu bloga robi w zestawieniu książek ekonomicznych? Odpowiedź kryje się w podejściu autora do spieniężania bloga. Tomek Tomczyk w „Blogu” dobitnie pokazuje, że wszystko ma swoją cenę, o każdy szczegół trzeba zadbać i wszystko trzeba z góry ustalić. Chociaż nie jest to pozycja o finansach to mimo to w bardzo ciekawy sposób pokazuje stosunek do pracy i pieniądza. I choć jak sama nazwa wskazuje „Blog” to pozycja bardziej skierowana do blogerów to zdecydowanie warta przeczytania także przez tych, którzy blogi jedynie czytają.

A ty jaką książkę o ekonomii polecasz?

Powyższe książki ekonomiczne i finansowe to jedynie wierzchołek góry lodowej. Są tysiące pozycji poruszających przeróżne tematy, o różnym poziomie trudności. Nie sposób przeczytać je wszystkie, ale zachęcam do tego aby poszerzać swoją wiedzę. Dobry poradnik, książka publicystyczna czy reportaż poszerza horyzonty i rzuca nowe światło na wiele spraw. O to właśnie w tym wszystkim chodzi – jeśli nie będziesz się rozwijać, zaczniesz się cofać, a przyspieszający świat zostawi Cię daleko w tyle. Dlatego proszę Cię – czytaj codziennie cokolwiek co nie jest kolejnym łańcuszkiem na facebooku. Ponadto proszę Cię abyś podzielił się ostatnią przeczytaną książką ekonomiczną w komentarzu i zaproponował ją innym czytelnikom bloga 🙂