Dieta dietą, ale to finanse są poważnym proble

Założę się, że po dwóch tygodniach od Nowego roku większość postanowień o siłowni, przejściu na weganizm, czy innych dietach cud, dawno odeszła w niepamięć. Skoro już nie zajmujesz się głupstwami, czas nas poważne postanowienia. Takim, naprawdę poważnym wyzwaniem jest lepsze zarządzanie domowymi funduszami i pomnażanie oszczędności.

Z tego tej okazji mam dla Ciebie 4 postanowienia na rok 2018, które nie tylko pomogą Ci pomnożyć oszczędności i zwiększyć prawdopodobieństwo zarobienia na poczynionych inwestycjach.

Inwestuj z głową

Partnerem akcji jest Platforma Funduszy F-trust.pl, za pomocą której prowadzę specjalny portfel inwestycyjny przygotowany na potrzeby tej akcji. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o założeniach portfela, koniecznie przeczytaj wszystkie wpisy:

1. 5 żelaznych zasad inwestora
2. Dlaczego konsekwentne realizowanie strategii się opłaca?

#1 Co miesiąc zainwestuję 10% dochodów

Jeśli do tej pory nie oszczędzałeś, prawdopodobnie ten punkt będzie dla Ciebie najtrudniejszy, niemniej wierz mi, warto. 10% to ambitny próg, jednak wierzę, że prawie każdy jest w stanie zoptymalizować wydatki tak by wygospodarować dziesiątą część dochodów na rzecz oszczędności. Możliwości jest mnóstwo – począwszy od umiejętnego korzystania z promocji i tańszych zamienników, przez rezygnację z nieużywanego karnetu na siłownię (mam nadzieję, że nie podpisałeś umowy na cały rok?), po lepsze oszczędzanie energii i wody.

W pierwszej części tego poradnika (link powyżej) zaznaczyłem także, że powinniśmy inwestować wyłącznie nadwyżki i bezwzględnie należy się tego trzymać.

#2 Podejmę ryzyko adekwatne do moich możliwości

Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa – to brutalna prawda życiowa, która dotyczy także inwestowania. Dobór optymalnego ryzyka pod kątem umiejętności inwestycyjnych nie jest sprawą łatwą, bowiem arbitralnie musisz stwierdzić czy jesteś gotów na stosunkowo ryzykowne akcje czy jednak na bezpieczną lokatę. Moim sposobem na znalezienie złotego środka pomiędzy totalnym szaleństwem, a nadmiernym konformizmem jest zestaw pytań, na które sobie odpowiadam w czasie podejmowania decyzji obciążonych ryzykiem:

  • Jak dużo ryzykuję w razie całkowitego niepowodzenia? Odpowiedź na to pytanie pozwoli Ci określić konsekwencje najgorszego możliwego przypadku. Jeśli totalna klapa wpłynie na Twoje plany życiowe, najprawdopodobniej trzeba odrzucić najbardziej ryzykowny wariant.
  • Czy potencjalne zyski rekompensują ryzyko niepowodzenia? Moim zdaniem to najważniejsze pytanie przy ocenie ryzyka. Już w pierwszym artykule uczuliłem Cię na to, że ryzyko musi się opłacać, dlatego dobierając inwestycje pamiętaj o o zachowaniu odpowiedniego balansu pomiędzy ryzykiem a zyskami.
  • Jak duża jest zmienność inwestycji? Duże wahania kursowe na niewielkim odcinku czasu świadczą o wysokim ryzyku. Trzeba mieć mocne nerwy i rękę na pulsie, żeby sobie z tym poradzić, dlatego koniecznie weź ten czynnik pod uwagę przy ocenie ryzyka.
  • Jaka jest historia produktu? Jak długo dana firma/fundusz działa na rynku? Jak radziła sobie z kryzysem? Historyczne ujęcie co prawda nie zawsze się sprawdza, jednak w większości przypadków pozwala na uzyskanie bardzo istotnych informacji o potencjale funduszy czy spółki. W prawdzie nie chciałbym sprowadzać oceny ryzyka do sprawdzenia czasu jaki dany instrument jest notowany, jednak im krótsza historia, tym zdecydowanie więcej niewiadomych.
  • Jakie czynniki zewnętrzne mogą istotnie wpłynąć na wyniki? Tutaj świetnym przykładem jest szeroko pojęty sektor energetyczny i wpływ cen surowców na kursy spółek. W globalnej gospodarce KGHM czy JSW nie mają większego wpływu na ceny miedzi czy węgla, ale ceny tych surowców mają wpływ na wyniki finansowe, a tym samym kursy tych spółek.

Odpowiedź na te pytania co prawda nie wyczerpuje tematu oceny ryzyka, jednak moim zdaniem ogranicza ryzyko podjęcia impulsywnej decyzji. A wierz mi, widząc notowania rosnące jak na drożdżach, nie trudno utopić kasę na byle czym.

#3 Dogłębnie poznam produkty zanim zainwestuję

Powtarzam to przy każdej okazji i powtórzę również teraz – czytajcie, a dowiecie się. Polskie prawodawstwo zobowiązuje emitentów akcji do publikowania prospektów emisyjnych, zaś w przypadku funduszy inwestycyjnych zawsze powinna być dostępna karta funduszu.

Dla mniej wprawnego inwestora szczególnie ten drugi dokument będzie pomocny, bowiem na zaledwie jednej stronie zawiera najważniejsze informacje:

  • Wyniki historyczne,
  • Poziom ryzyka,
  • Informacje o składzie portfela
  • Informacje o opłatach.

Gdzie znaleźć info o funduszu

W miejscu zaznaczonym czerwoną ramką znajdziesz najważniejsze informacje o danym funduszu

#4 Będę trzymać rękę na pulsie

Ostatni punkt może być odrobinę kontrowersyjny dla osób, które preferują długoterminowe inwestycje, jednak prawda jest taka, że regularne śledzenie zdarzeń gospodarczych poszerza perspektywy, a tym samym pozwala na podejmowanie trafniejszych decyzji w przyszłości. I nie chodzi tu o gorączkowe sprawdzanie notowań spółki czy funduszu co 10 minut (zwłaszcza, że te drugie notowane są raz dziennie), a regularny przegląd najważniejszych informacji z rynków.

Nie każdy jest Warrenem Buffetem i nie może sobie kupić firmy, zapominając o niej na 5 lat – mając kilka akcji jesteś tylko jesteś małą płotką i to Ty musisz dostosować się do realiów rynku. Te zaś bywają okrutne i wcale nie jest powiedziane, że monsun nad Indiami nie odbije się na małej firmie informatycznej z Włoszczowy.

Rynek to system połączonych naczyń i warto znać jak największą liczbę połączeń. Portale branżowe mogą być skarbnicą wiedzy nawet o najmniejszych spółkach, bowiem na bieżąco publikują najważniejsze informacje, tj.:

  • Notowania
  • Informacje od spółek (raporty, oświadczenia)
  • Rekomendacje
  • Artykuły własne – analizy, opinie ekspertów, aktualności, itd.

Znalezienie tych wszystkich informacji w jednym miejscu znacząco ułatwia analizę spółki. Niektóre portale (jak np. bankier.pl) posiadają również fora dotyczące poszczególnych spółek, które również mogą nieść sporo przydatnych informacji o zainteresowaniu spółką, istotnych posunięciach, czy… naganiaczach, którzy starają się manipulować kursem i wciskać nieświadomym inwestorom wątpliwej jakości papier.

Dla nieco bardziej zaawansowanych ciekawą funkcją może być również dostępna na portalu Biznesradar „analiza finansowa”, na którą składa się zestaw podstawowych wskaźników dotyczących spółki, wraz z porównaniem do innych spółek działających w sektorze.

Mój portfel inwestycyjny

Podobnie jak w poprzednich miesiącach w ramach akcji z platformą funduszy F-Trust wpłacam 100zł na wybrany przeze mnie fundusz, tym samym budując specjalny portfel inwestycyjny. Przez pierwsze dwa miesiące „na rozgrzewkę” zainwestowałem w fundusz UniAktywny Pieniężny. Obrany kierunek z pewnością będę kontynuował również poza portfelem publikowanym w ramach serii, w którym, jak już wspominałem w poprzednim artykule, na razie kumuluję środki na lepszą okazję, czytaj kryzys.

portfel inwestycyjny - styczeń

W ramach akcji z F-Trust w tym miesiącu wpłacam środki na Skarbiec Obligacje – fundusz oparty o obligacje Skarbu Państwa. Fundusz ten od lat cechuje się dość stabilnym wzrostem, a co ważne od kilku lat stale osiąga wyniki powyżej ustalonego benchmarku (o czym z pewnością wspomnę w kolejnych artykułach). Ponadto opłata za zarządzanie na poziomie 1,55% w moim odczuciu nie jest wygórowana co jeszcze bardziej skłania do przyjrzenia się temu funduszowi.

P.S. Ja zrealizowałem większość celów na rok 2017, a Ty? 😉

P.S.2. Muszę, Cię poinformować, że treści zawarte w tym wpisie są wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).