Ile kosztują studia? Jakie są koszty utrzymania studenta, gdy ten uczy się poza domem? Lepiej wybrać stancję czy akademik? Te pytania zadaje sobie wielu rodziców świeżo upieczonych żaków, zaglądając przy tym z niepokojem do kieszeni. Niestety – choć studia na państwowej uczelni teoretycznie są darmowe, w praktyce kosztują całkiem całkiem sporo.

W zeszłym roku postanowiłem zliczyć wszystkie wydatki studenta jakie będzie musiał ponieść podczas studiów. Dzisiaj zaktualizowałem dane i poszerzyłem wpis o nowe warianty i działy. Sprawdźmy zatem jakie koszty dla domowego budżetu generują studia i jak możesz je obniżyć.

Cykl artykułów „Studenckie finanse”

Jeśli już tutaj trafiłeś to zachęcam Cię do przeczytania wszystkich artykułów z tej serii. Dzięki lekturze wszystkich wpisów rozbudujesz i usystematyzujesz swoją wiedzę.
Artykuły otwierają się w nowej karcie, więc nic Cię nie ominie 😉

  1. Czy warto iść na studia? Poradnik dla maturzystów.
  2. Ile kosztują studia? Kompleksowe zestawienie na rok 2016/2017 (aktualnie czytasz ten wpis)
  3. Optymalizacja kosztów studiów. Jak ciąć podstawowe koszty bez spadku jakości życia
  4. Jak oszczędzać na studiach?
  5. Karta kredytowa dla studenta – czy to dobry pomysł?
  6. Poduszka finansowa – dlaczego warto ją mieć już na studiach?
  7. Jak zarabiać na studiach? 5 propozycji dla studentów dziennych

Uwaga: Ten wpis wpis jest adresowany zarówno dla studentów jak i ich rodziców. Jeśli jesteś studentem – pokaż go swoim rodzicom. Jeśli jesteś rodzicem – pokaż go swojemu studentowi. Obie strony na tym skorzystają, bo obie strony będą wiedziały na czym stoją.

Dlaczego warto znać swoje koszty?

Powodów jest wiele. Najprościej rzecz ujmując po prostu trzeba wiedzieć na co sobie można pozwolić a na co nie. Ten punkt dotyczy nie tylko studentów i ich rodziców, ale wszystkich, którzy żyją na własny rachunek, ponieważ pozwala uniknąć przykrych sytuacji w postaci pustej kasy.

Aby ułatwić sobie sprawę warto stworzyć budżet domowy (w tym przypadku studencki). Planowanie i kontrolowanie wydatków bardzo pomaga, zwłaszcza jeśli Twoje środki są ograniczone. Dobrze zaplanowany budżet nie tylko ułatwia zapanowanie nad wydatkami, ale pomaga również w oszczędzaniu pieniędzy.

Drugim bardzo ważnym powodem jest czynnik psychologiczny. Znając ciężar kosztów jesteśmy bardziej skłonni oszczędzać, a przynajmniej bardziej efektywnie wydawać pieniądze. Wiedząc jak bardzo koszt studiów obciąża Twój budżet domowy jeszcze lepiej zoptymalizujesz wydatki.

W przypadku, gdy wydatki związane ze studiami pokrywają rodzice dużą rolę odgrywa również efekt wychowawczy. Znając koszty swojego utrzymania będziesz wiedzieć ile trudu muszą włożyć Twoi rodzice, aby zapewnić Ci byt i możliwość rozwoju. Być może zmobilizuje Cię to również do podjęcia pracy dodatkowej.

Co składa się na koszty utrzymania studenta? 7 typów kosztów, które musisz wziąć pod uwagę.

Pierwszym i zasadniczym założeniem omawianej sytuacji brzmi, że mowa o studiach dziennych, bezpłatnych. Studia wieczorowe to osobny temat ze względu na znaczne różnice pomiędzy rozkładem zajęć i czasem spędzanym na uczelni, co wpływa na możliwość podjęcia pracy i kosztów noclegu.

Kolejne założenie dotyczy racjonalności stawek – zakładam, że jeszcze nie jesteś milionerem (bądź Twoi rodzice nie są) i nie mówimy tutaj o luksusach. Tak więc skoro mamy już założenia, możemy przystąpić do określenia kosztów.

Mając te dwa założenie możemy ustalić kategorie kosztów. W 95% przypadków na wydatki studenta będą składać się:

  • Koszty noclegu
  • Wyżywienie
  • Koszty transportu
  • Telefon + internet
  • Pomoce naukowe i kursy
  • Wydatki nieregularne (np. ubrania)
  • Wydatki nieprzewidziane
  • „Fundusz Imprezowy” 🙂

Akademik, stancja, a może mieszkanie? Obliczamy koszt noclegu

Zależnie od tego czy mieszkasz z rodzicami w pobliżu miejsca nauki czy musisz nocować poza domem koszt będzie się znacznie różnił. W przypadku zamieszkania z rodzicami w obliczeniach przyjmuję 0 (bo nie generuje to kosztów powyżej tych, które i tak są ponoszone).

Jeśli mieszkasz daleko od uczelni najtańszym rozwiązaniem będzie akademik. Koszt akademika będzie zamykał się w granicach kilkuset złotych (np. w Krakowie, gdzie studiuję akademiki kosztują w przedziale 300-450zł).

Drugą popularną opcją jest wynajęcie pokoju. Koszt wynajęcia stancji zależy od kilku czynników: miasta, odległości od uczelni, standardu i ilości osób w pokoju. Najtańsze miejsca w pokojach dla studentów to koszt około 400zł, ale będą to pokoje wieloosobowe. Jednoosobowa stancja w Krakowie to koszt ponad 1000zł, a w Warszawie koszty mogą być jeszcze wyższe.

Trzecią, najdroższa opcja to wynajem mieszkania. Ciężko będzie znaleźć coś poniżej 1000zł w sensownej lokalizacji z uwzględnieniem wszystkich opłat. Mowa oczywiście o kawalerce, ponieważ większe mieszkania to odpowiednio wyższy koszt. Atutem tego rozwiązania jest za to większa niezależność i zdecydowanie większe możliwości urządzenia imprezy 😉

Wyżywienie to nie tylko parówki

Gdy już masz dach nad głową, warto rozejrzeć się za czymś do jedzenia. Zakładając, że nie będziesz żywić się non stop parówkami i śmieciowym jedzeniem, a Twoja dieta będzie choć odrobinę zbilansowana, to musisz liczyć się z kosztami minimum 10zł/dziennie co daje 300zł miesięcznie. Jest to jednak absolutne minimum, a ponadto wymaga od Ciebie dużej organizacji i planowania posiłków na kilka dni do przodu (żeby nic się nie zmarnowało).

Za sensowną granicę wydatków na jedzenie dla jednej osoby uważam kwotę 450zł miesięcznie. Fakt, to wciąż nie jest dużo, ale te dodatkowe 5 złotych wbrew pozorom pozwala na większe zróżnicowanie diety

Uwaga: Zakupy spożywcze często łączymy z zakupami podstawowych artykułów higieny. O ile nie używasz drogich kosmetyków (to osobna kategoria wydatków), a po prostu dbasz o higienę, uznałem że koszty artykułów higienicznych można wrzucić w tą kategorię, dopisując dodatkowo około 20-50zł miesięcznie (dezodorant, pasta do zębów, przybory do golenia etc. – same podstawy).

Bilety na autobus i koszty transportu do domu

Koszt komunikacji miejskiej w zależności od miasta może być różny. Kraków pod tym względem jest tani (za około 180zł można kupić bliet na 5 miesięcy, co daje ok 36zł/miesięcznie), ale już np. na Śląsku jest dużo drożej (75zł/miesięcznie za bilet sieciowy, co przy śląskiej strukturze administracyjnej może okazać się konieczne).

Oprócz kosztów komunikacji miejskiej musisz również doliczyć przejazdy do domu – zakładam że przynajmniej raz w miesiącu (poparte obserwacjami znajomych) pojedziesz do domu. Koszty biletów są różne, ale liczmy średnio 20zł – w obie strony to razem 40zł.

Telefon + Internet

Jeśli lokal, w którym mieszkasz ma łącze w cenie to jest dobrze – jeśli nie, trzeba liczyć się z zakupem internetu LTE. Druga sprawa to abonament telefoniczny – bez tego też się nie obejdziesz.

W zeszłym roku koszty takiego zestawu wyliczyłem na 100zł. Rynek się jednak zmienia i obecnie za 60zł możesz mieć 40Gb internetu w njumobile (i oczywiście telefon bez limitu) lub w Plusie za około 75zł masz 50Gb internetu, telefon i pakiet TV.

Koszty związane z nauką – pomoce naukowe i kursy

W przypadku kosztów bezpośrednio związanych z uczęszczaniem na zajęcia potrzebne będzie wydzielenie kolejnych kategorii:

  • Ubezpieczenie – nieobowiązkowe, ale warto je mieć: ok. 40zł/rok. Możesz tez nabyć ubezpieczenie wraz z jedną z kart studenckich (ISIC lub Euro26).
  • Książki/notatki i inne pomoce – obecnie wiele materiałów jest w internecie, ale niektórzy wolą mieć wszystko w wersji papierowej. Najtańsze jest oczywiście ksero, ale jeśli zamierzasz dużo kserować to koszty i tak mogą wynieć 0-150zł/semestr
  • Materiały biurowe – notatki trzeba czymś i w czymś prowadzić. Koszt materiałów biurowych to minimum 30zł/semestr, aczkolwiek w tym semestrze zamieszam wszystko notować na Tablecie.
  • Kursy dodatkowe – jeśli chcesz uczyć się dodatkowo, np. języka to musisz za to zapłacić. Są różne kursy w różnych cenach, ale 250zł/semestr to absolutne minimum.

Wydatki nieregularne, ale konieczne

W tej kategorii uwzględniam wszystko to, czego nie kupujemy na co dzień, ale co jest potrzebne do codziennego funkcjonowania. Przykładem są ubrania, komputer czy większe biurko. O ile zakup nowego komputera najczęściej możemy odłożyć i przewidzieć – tak ubrania po prostu czasem trzeba kupować.

Są osoby, które potrafią dobrze ubierać się w secondhandach i nie wydać przy tym fortuny (chociaż znam kilka osób, które właśnie zwiedzione niskimi cenami kupują ciuchy non stop w sklepach z odzieżą z drugiej ręki). Wiele osób ma jednak opory przed tymi sklepami lub po prostu może pozwolić sobie na nowe rzeczy. Koszt ubrań to realnie minimum 300zł/sezon, chociaż i tak wydaje mi się, że szacuję w dół, bo to tak naprawdę 1 para spodni, butów, 2 t-shirty i koszula, a gdzie kurtki, czapki, swetry, marynarki i inne dodatki?

Bądź gotowy na nieprzewidziane wydatki

Gdy zepsuje Ci się komputer, trzeba kupić nowy bo na dobrą sprawę bez niego nawet uczyć się jest ciężko. Gdy okaże się że konieczna jest wizyta u dentysty, raczej nie będziesz czekał pół roku aż zaplanujesz sobie ją w budżecie. To są właśnie wydatki nieprzewidziane. W prawdzie mogą wynosić 0zł, ale również mogą być warte kilka tysięcy.

Z własnych doświadczeń wydatki nieprzewidziane szacuję na około 250zł/semestr. Tego typu wydatków nie musisz uwzględniać w budżecie miesięcznym, ale koniecznie musisz mieć budżet awaryjny, z którego pokryjesz te najbardziej potrzebne.

A gdzie „fundusz imprezowy”?

W powyższych kategoriach zawarłem najbardziej podstawowe wydatki studenta, z celowym pominięciem rozrywki, alkoholu i ewentualnych kosztów eksploatacji samochodu. Dlaczego? Ze względów wychowawczych – zawsze uważałem że na alkohol (którego nie lubię), papierosy (których nienawidzę) i paliwo (które chętnie zużywam) należy sobie najpierw zarobić, tudzież zaoszczędzić.

To w końcu ile kosztują studia?

Sumując powyższe wydatki otrzymujemy wyniki to przy założeniu, że mieszkasz poza domem, nie uczestniczysz w kursach dodatkowych i nie zdarzą się nieprzewidziane wydatki, średnie minimalne koszty wynoszą 832 zł miesięcznie. W praktyce jednak w większości przypadków są one wyższe ( w tej chwili prywatne mieszkania i pokoje są popularniejsze od akademików) i różnią się od siebie w różnych miesiącach (przecież nie kupujemy co miesiąc 1/3 pary spodni).

W zeszłym roku w komentarzach słusznie zauważono, że powyższa kwota jest sporo zaniżona. To prawda, bo wychodzę z założenia, że jakiś standard trzeba trzymać i wydać przynajmniej te 450zł na jedzenie (żeby poprawić dietę), kupić ubezpieczenie, a w miarę możliwości zamieszkać w cywilizowanych warunkach (podobno w wielu akademikach się poprawiło, ale są też takie, które wzbudzają odruch wymiotny). Mimo to za powyższą kwotę da się przeżyć (ale co to za życie :)).

Do tego trzeba też doliczyć jakikolwiek budżet na „kulturę” (wiadomo – student nie wielbłąd..), a to minimum 50zł (2-3 wyjścia na studenckie piwo + wizyta w kinie studenckim).

W efekcie sensowny pułap wydatków wygląda następująco:

  • Akademik – 450zł (za pokój o nieco lepszym standardzie)
  • Wyżywienie 470zł (doliczam tu podstawowy „pakiet higieniczny”)
  • Przejazdy – 76zł (w Krakowie + dojazd do domu – koszt uśredniony)
  • Telefon + internet – 60zł
  • Artykuły papiernicze – 6zł (koszt uśredniony)
  • Wydatki nieregularne – 60zł (koszt uśredniony)
  • „Kultura” – 60zł
  • Ubezpieczenie – 8zł (koszt uśredniony)

1190zł – to według mnie realny koszt utrzymania studenta, a przecież nie mówimy tu wcale o żadnych luksusach! Musisz jednak zauważyć, że to koszt uśredniony. W rzeczywistości dużą część kosztów trzeba pokryć jednorazowo już w październiku (bilet na komunikację miejską, ubezpieczenie, artykuły papiernicze, ewentualne koszty kursów, a jeśli wynajmujesz pokój lub mieszkanie dochodzi jeszcze koszt kaucji).

Biorąc to pod uwagę koszty kształtują się następująco:

  • Październik i marzec: 1394zł
  • Pozostałe miesiące: 1140zł

Czy da się taniej?

Oczywiście, że się da, ale są pewne ograniczenia. Nie z każdego miejsca da się szybko dojechać na uczelnię – ja na przykład dojeżdżam codziennie z Siemianowic Śląskich do Krakowa, ale gdybym mieszkał w Bieszczadach dojazdy nie wchodziłby w grę. Nie na wszystkim daj się także zaoszczędzić.

W czasie ostatniego roku rozbudowałem jednak bazę porad na ten temat i w szczególności chciałbym zachęcić Cię do lektury dwóch wpisów:

Ponadto jeszcze raz podaję linki do tekstów, które zaproponowałem Ci wyżej – po co scrollować dwa razy 😉

Wszystkie linki otwierają się w nowej karcie, więc bez obaw, że coś Ci umknie 😉

Mam nadzieję, że choć jest już wrzesień i część kosztów pewnie już masz zaplanowane to przynajmniej w pewnym stopniu udało mi się zweryfikować Twoje plany i pomóc Ci w wyborze bardziej racjonalnego rozwiązania.

Zachęcam Cię również do podzielenia się Twoimi obserwacjami w tym temacie i ewentualnie wskazanie pozostałym czytelnikom optymalnej drogi 😉

Okazja Miesiąca - 400zł do biedronki z Kartą Simplicity

W tej ramce co jakiś czas znajdziesz nową, ciekawą promocję bankową. Tym razem jest to karta kredytowa Simplicity w CitiBanku. Promocja umożliwia zgarnięcie bonu o wartości 400zł do biedronki, w zamian za spełnienie warunków

Podstawowymi warunkami promocji są:

  • Wyrobienie karty i dokonanie 5 transakcji miesięcznie w ciągu 2 pierwszych miesięcy (łącznie 10 transakcji)
  • Zgoda na przetwarzanie danych w celach marketingowych

Szczegóły promocji dostępne są na stronie banku. 

  • Sprawdź ofertę