Studia to nie szkoła, w której siedzimy dzień w dzień w godzinach 8-16. Zajęć na uczelni jest mniej, często tylko 4 dni w tygodniu, a to oznacza więcej czasu do spożytkowania. Co więc z nim zrobić? Oczywiście przeznaczyć na pracę! Zarabianie na studiach jest bowiem częścią przygotowania do „dorosłego” życia, ale przede wszystkim liczą się większe wpływy na konto.

Dzisiejszy wpis będzie właśnie o tym jak dorobić na studiach i podam na to 5 sprawdzonych przeze mnie i moich znajomych przykładów. Zapraszam do lektury 🙂

Cykl artykułów „Studenckie finanse”

Jeśli już tutaj trafiłeś to zachęcam Cię do przeczytania wszystkich artykułów z tej serii. Dzięki lekturze wszystkich wpisów rozbudujesz i usystematyzujesz swoją wiedzę.
Artykuły otwierają się w nowej karcie, więc nic Cię nie ominie 😉

  1. Czy warto iść na studia? Poradnik dla maturzystów.
  2. Ile kosztują studia? Kompleksowe zestawienie na rok 2016/2017.
  3. Optymalizacja kosztów studiów. Jak ciąć podstawowe koszty bez spadku jakości życia?
  4. Jak oszczędzać na studiach?
  5. Karta kredytowa dla studenta – czy to dobry pomysł?
  6. Poduszka finansowa – dlaczego warto ją mieć już na studiach?
  7. Jak zarabiać na studiach? 5 propozycji dla studentów dziennych. (aktualnie czytasz ten wpis)

Jak zarabiać na studiach – czyli dylematy żaka

O ile gimnazjum to dobry moment na załapanie pierwszej pracy dorywczej, tak na studiach warto pomyśleć o bardziej stabilnej formie zatrudnienia. Pozwala na to bowiem tryb życia studenta – większa elastyczność czasowa oraz zdecydowanie mniejsze obciążenie w ciągu semestru (studenci politechniki – czy o czymś nie wiem?). Jeśli dołożymy do tego większą dojrzałość (zazwyczaj) i większe zapotrzebowanie na gotówkę (zawsze) to wynik jest prosty – czas zacząć pracować.

W największych akademickich miastach o pracę nie trudno – jest masa ofert przeróżnej maści, a dodatkowo pracodawcy chętnie zatrudniają studentów. Wystarczy się tylko odpowiednio przygotować i pamiętać o dwóch bardzo ważnych zasadach dotyczących poszukiwania pracy:

  1. Musisz wiedzieć ile chcesz zarobić – dzięki temu określisz ile musisz pracować i za jakie stawki. Musisz być jednak realistą. Nikt nie da Ci 100zł za godzinę jeśli nie masz doświadczenia i odpowiednich kwalifikacji (chyba nie muszę mówić jakie zawody pomijam).
  2. Żadna praca nie hańbi, ale nie każda się opłaca – Bez dyplomu i doświadczenia trudno o dobrą posadę, ale jest mnóstwo ofert, które go nie wymagają. Musisz jednak pamiętać, że nie wszystkie są uczciwe i w wielu, zwłaszcza mniejszych firmach będą od Ciebie wymagać znacznie więcej niż Ci płacą. Jeśli nie jesteś pod ścianą (jeśli czytasz tego lub inne blogi finansowe i wdrażasz zawarte na nich porady nie powinieneś być w takiej sytuacji) – szukaj dalej.

Za drugą zasadę pewnie część z Was mnie zje, ale będę obstawał przy swoim. Jeśli nie będziesz się szanował teraz, to nie będziesz się szanował w przyszłości. Ja zrozumiałem to niestety dopiero w praktyce, gdy załapałem pierwszą pracę. Wysilałem się za bardzo niskie pieniądze, podczas gdy to samo mogłem robić za 3 razy więcej, nawet bez doświadczenia (o tym za chwilę). Od tamtego czasu odrzucam wszystkie nisko płatne propozycje, nawet jeśli oznacza to, że będę przez jakiś czas bez zleceń.

Student ma o tyle lepiej, że ma inne źródła utrzymania (rodzice, stypendium), a to oznacza że ma trochę czasu na wybrzydzanie. W prawdzie czasem oznacza to rezygnację z różnych przyjemności, ale już teraz widzę, że taka postawa procentuje.

No, ale przejdźmy do konkretów. Poniżej przedstawiam Ci listę 5 popularnych wśród studentów zawodów, które może wykonywać praktycznie każdy (czasem jest potrzebne trochę oleju w głowie, ale zakładam, że jako student sobie poradzisz):

  • Praca w call center – zazwyczaj nieźle płatna (ok 12zł/h w Krakowie + premie za sprzedaż), ale z zasłyszanych od znajomych opinii bardzo trudna i stresogenna. Niemniej elastyczne godziny praca i skłonność pracodawców do zatrudniania studentów daje szanse zatrudnienia.
  • Sprzedawca w sklepie – poziom trudności i stawki zależą od sklepu, ale wystarczy przejść się po galeriach handlowych by znaleźć oferty pracy. Zazwyczaj łatwiej być subiektem niż telemarketerem, choć wydaje mi się, że ciekawych ofert jest nieco mniej.
  • Korepetycje – Sezon właściwie trwa cały rok szkolny, ale wrzesień i styczeń/luty to dwa okresy kiedy poszukujących pomocy jest więcej. We wrześniu za naukę biorą się wszyscy Ci, którzy mają problemy, zaś zimą budzą się uczniowie chcących dobrze zdać egzaminy. Aby prowadzić korepetycje trzeba mieć pewną wiedzę i potrafić ją przekazać. Ponadto niestety nie wszystko się sprzedaje (ciężko znaleźć ucznia na korepetycje z WOSu, zaś z Polskiego czasem wystarczy kilka godzin by mieć 3 chętnych). Stawki są różne, ale 30zł/h to uczciwa propozycja jeśli nie masz dyplomu wyższej uczelni.
  • Kolportaż – Ulotki i roznoszenie gazet to dla wielu osób pierwsza praca. Wbrew obiegowej opinii nie jest szczególnie trudna, a ofert jest naprawdę sporo. Minusem są jednak stawki – 8zł/h to niewiele, a warunki atmosferyczne nie zawsze sprzyjają. Mimo to jeśli nie znajdziesz nic innego, warto się zainteresować.
  • Opieka nad dziećmi – Jest trochę ofert, ale jest to raczej praca dla Pań. Opieka nad nad dziećmi nie jest szczególnie trudna, ale na pewno bardzo odpowiedzialna. Stawki są różne (z tego co słyszałem ok. 10zł/h), ale i praca nie jest szczególnie trudna.

A co z zarabianiem przez internet?

Jak pewnie zauważyłeś w powyższym zestawieniu nie ma pracy przez internet. Dlaczego? Z kilku powodów. Po pierwsze branże związane z internetem są przesycone – naprawdę ciężko wejść na rynek, zwłaszcza jeśli chcesz zaoferować swoje usługi za godne stawki. Po drugie ciężko o pracę bez kwalifikacji i doświadczenia – nawet copywriter musi mieć pewne umiejętności, nie mówiąc już o webdeveloperach i programistach, którzy muszą mieć dużą specjalistyczną wiedzę. I wreszcie po trzecie przestrzegam przed wszelkim klikaniem w reklamy, piramidami finansowymi i innymi podejrzanymi biznesami, które oferują pieniądza „za nic”. Internet już dawno nie jest eldorado i naprawdę łatwiej znaleźć pracę „w realu”.

Gdzie szukać pracy?

Są trzy podstawowe metody – portale pracy, portale ogłoszeniowe i szukanie na mieście. Ze swojej strony polecam dwie ostatnie metody. Czemu? Bo tam najłatwiej znaleźć ciekawe oferty. Portale pracy zazwyczaj są bardzo drogie dla pracodawców i wiele pomniejszych ofert w ogóle tam nie trafia, zaś darmowe portale ogłoszeniowe obfitują w oferty pracy dla studentów (czyli raczej oferty z niższej półki, ale nie tylko).

Mam nadzieję, że tym wpisem przybliżyłem Ci nieco tematykę zarabiania na studiach. Niestety nie wyczerpałem tematu w całości (zwłaszcza w kwestii rozliczeń, przepisów itd.), ale wydaje mi się, że udało mi się przekazać absolutne podstawy. Natomiast jeśli jest coś bardzo podstawowego, o czym nie napisałem, proszę Cię, abyś koniecznie podzielił się z tym w komentarzu 😉